Smutek sprzedawczyni czekającej na klienta
25/02/2008
Lotnisko w Pradze, daleki terminal, godzina 21.45. Na środku małe stoisko z zegarkami swatch, całkowicie otwarte na przechodzących, zaplanowane pewnie z myślą o najbardziej zapominalskich spośród tych powracających do domu. Trzy niewielkie witryny dostępne ze wszystkich stron, w sumie nie więcej niż sto zegarków. I sprzedawczyni w średnim wieku przy stołeczku typu barowego. Obserwuję [...]
