„На самом деле, все наоборот” („Na samom diele, vse naoborot”)

Napisany 04/07/2013

Takie zdanie usłyszałem od przewodnika, gdy oprowadzał kilkoro Polaków i Rosjan, między nimi mnie, po Rostowie Wielkim. Tłumaczył, że Rostów, w którym się znajdowaliśmy, ma w nazwie „wielki”, mimo że jest o wiele mniejszy od innego rosyjskiego Rostowa nad Donem, który nie nosi takiego przydomka. Ale za to mniejszy pod względem liczebności mieszkańców Rostów jest wielki swoimi zabytkami sakralnymi i historią.

Moi rosyjscy przyjaciele powiedzieli mi, że cytowane w tytule zdanie znaczy: „W rzeczywistości wszystko jest odwrotnie” i że jest popularne w Rosji. Dopytałem, czy przypadkiem zwrot „На самом деле” znaczy także to, co nieznający za dobrze rosyjskiego Polacy rozumieliby dosłownie: „ na samym dole”, ale stwierdzili, że nie. Mimo to wezmę pod uwagę obie wersje powiedzonka, wpierw tę o oryginalnym znaczeniu – sceptyczną, potem o zmienionym brzmieniu – bardziej realistyczną.

„W rzeczywistości wszystko jest odwrotnie”. Zastanawiam się, czy Rosjanom chodzi o to, że odwrotnie niż: (a) wydaje się na pierwszy rzut oka, (b) wydaje się po namyśle, (c) mówi się w ogóle, (d) mówi się oficjalnie. Utarcie się powiedzonka bez jakiegokolwiek dookreślenia wskazuje albo na skłonność do skracania go, albo na znaczenie ogólne, zawierające wszelkie dookreślenia. W pierwszym wypadku ilość możliwych dookreśleń jest z pewnością większa niż wymieniona przeze mnie, ale wszystkie one są z założenia dość banalne, czego nie muszę wyjaśniać. Ja wolę podejrzewać Rosjan o przekorną głębię i twierdzę, że zdanie  „W rzeczywistości wszystko jest odwrotnie” należy uznać za niewymagające żadnych dookreśleń, więc trzeba je rozumieć dosłownie, tak jakby zostało powiedziane: „Rzeczywistość jest zawsze inna niż ta dostępna człowiekowi”. Kiedy ktoś jedynie czegoś liznął – rozumie to inaczej, niż to jest w rzeczywistości, tak samo inaczej o tym myśli i mówi. Kiedy ktoś zgłębił coś najbardziej, jak to możliwe – rozumie to także inaczej, niż to jest w rzeczywistości, tak samo inaczej o tym myśli i mówi. Tak rozumiane powiedzonko odbieram jako oswajające reakcję na zdziwienie, że jednak każda rzecz ma się inaczej do rzeczywistości, niż się wydawało lub wydaje. Zawsze jest inaczej, niż się myśli, mówi, robi.

Pobrzmiewa mi tutaj pewna nuta dialektyczna. Wszystko pozostaje zarówno połączeniem tego, co wspólne dla przeciwieństw, jak i przeciwieństwem dla czegoś, z czym się łączy przez to, co mają wspólnego. Wszystko w rzeczywistości ma swoje – tak samo rzeczywiste – przeciwieństwo. Każdemu czemuś towarzyszy jego odwrotność. Jeśli się przywiązywać, to od razu do jednego i drugiego, jeśli jedno myśleć, twierdzić, robić, zaniechać, to od razu w odniesieniu do drugiego, odwrotnego. U początków biblijnej historii człowieka leży poznanie wzajemnie odwrotnych dobra i zła. Przeciwieństwa nie tylko się wzajemnie przyciągają, ale i przenikają. Przeczytałem w samolocie fragment Gogola w czasach Google’a Wacława Radziwinowicza. Niezameldowani w Moskwie mieszkańcy tego miasta boją się bardziej bandytyzmu policjantów niż bandytów. Z kolei mieszkańcy byłych kołchozów obawiają się bardziej samo-rozpadu niż przysłowiowych bombardowań. Na czerwonym świetle bezpieczniej przechodzić niż na zielonym. Od specjalisty chemika dowiedziałem się, że na poziomie nanocząstek wzajemne przenikanie się substancji jest zupełnie inne (odwrotne) niż na poziomie cząsteczek grubszych.

Drugi mój wariant zakłada zdanie: „Na samym dole wszystko jest odwrotnie”. Być może kiedyś znaczeniem rosyjskiego zwrotu „На самом деле” było „na samym dole”, po czym się wyabstrahowało? W takim rozumieniu rzecz miałaby dno, spód, podszewkę, co prawda odwrotne niż zewnętrze, ale być może osiągalne dla zmysłów, rozumu czy języka ludzkiego. Wikipedia mówi o historii nanotechnologii, że „sięga lat 50. XX w., gdy Richard P. Feynman wygłosił wykład There’s Plenty Room at the Bottom (w wolnym tłumaczeniu Dużo zmieści się u podstaw lub Tam na dole jest jeszcze dużo miejsca)”.

Podobno Anglicy wyznają zasadę niemówienia nigdy tego, co myślą. Jeśli tak jest, wszystko, co Anglicy mówią, jest inne niż to, co myślą, co czyni rozpoznanie ich myślenia prostszym. Rosjanie być może są bardziej wyrafinowani. Raz mówią, co myślą, raz nie, ponieważ to, co myślą i mówią, zawsze biorą w nawias tworzący dystans. Mnie byłoby bliższe rosyjskie podejście.

Szukam czegoś pod hasłem „na odwrót”, „odwrotnie” w Wielkim słowniku cytatów polskich i obcych i nie znajduję. Widać autorzy nie wzięli pod uwagę cytowanego wyżej rosyjskiego powiedzonka, ani nie znaleźli w polskim języku niczego ciekawego na ten temat. Polacy nie wydają się wielkimi specjalistami od odwracania, pisałem o tym na niniejszym blogu w miniserii „Gdyby Piłsudski”. Dlatego biorą do takiej roboty obcokrajowców, jak na przykład ministra „Sami Wiecie Którego”, który na naszych oczach odwraca znaczenie OFE dla naszych przyszłych, pożal się Boże, emerytur.    

Wiesław Żyznowski

***

I heard that phrase from a guide who was showing several Russians and Poles, including me, around Rostov the Great. He explained that Rostov is referred to as “the Great” in spite of the fact that it is much smaller than the other Russian town called Rostov – Rostov-on-Don, which does not bear such an epithet. However, although it is smaller in terms of population, Rostov is great by virtue of its sacred monuments and history.

My Russian friends told me that the phrase quoted in the title means: “In fact, the opposite is true”, and is popular in Russia. I enquired whether “На самом деле” by any chance meant the same as “na samym dole” (Polish for “at the very bottom”), which is how a Pole who didn’t speak Russian very well might understand it due to its similarity to the Polish phrase, but my Russian friends said that it didn’t.  However, I will take into account both interpretations of the saying: first the original, sceptical, meaning and then the changed, more realistic, interpretation.

“In fact, the opposite is true.” I wonder if the Russians mean that it is opposite to: (a) what it seems at first glance, (b) what it seems upon reflection, (c) what is generally said, or (d) what is officially said. The fact that the saying has taken root in the language without any sort of precise definition points either to a tendency to use a shortened form of it or to it having a broad range of meanings, encompassing all possible variants.  In the first case, the number of possible meanings is certainly greater than mentioned by me, but they are all inherently quite banal  – which I don’t have to explain. I prefer to suspect the Russians of a perverse depth,  and consider that the saying  “In fact, the opposite is true” should be regarded as not requiring any interpretation; thus it should be understood literally, as if the following had been said: “Reality is always different from that which is accessible to people”. When someone has only scratched the surface of something, they understand it differently than it really is, and by the same token, they think and speak differently about it. When someone has looked at something as deeply as possible, they also understand it differently than it is in reality, and by the same token, think and talk about it differently.  Thus (when understood this way), I interpret it to be a sort of “taming” reaction to surprise that actually everything is different than   reality seemed or seems to be. It is always different than one thinks, speaks or does.

I detect a certain dialectical note here. Reality encompasses elements that are common to opposites, but is at the same time the opposite of the thing which it is connected to by way of these common elements. Everything in reality has its own – equally real – opposite. Every something is accompanied by its opposite. If one is to become attached, then it should immediately be to both one and the other; if one is to think, state, do, or abandon one thing, then one should immediately do so in relation to the (opposite) other. At the beginning of the biblical story of man is the recognition of the opposite qualities of good and evil. Opposites not only attract, but also interpenetrate. On the plane, I read a fragment of Wacław Radziwinowicz’s Gogol w czasach Google’a (Gogol in the Google Era). Unregistered residents of Moscow are more afraid of police banditry than they are of bandits. In turn, inhabitants of former collective farms are more afraid of internal breakdown than of proverbial bombardments. It’s safer to cross on a red light than on a green light. I heard from a chemist that on the level of nanoparticles mutual interpenetration of substances is completely different (opposite) than at the level of coarser particles.

My second interpretation assumes that the statement means: “At the very bottom, everything is opposite.” Perhaps the meaning of the Russian phrase “На самом деле” was once “na samym dole” (at the very bottom), after which it evolved?  Understood in this way, a thing would have a bottom,  an underside, a lining, although it would be opposite to the external one, but perhaps attainable by the senses, reason or the human language. In the Wikipedia entry on the history of nanotechnology, it states that “the concepts that seeded nanotechnology were first discussed in 1959 by renowned physicist Richard Feynman in his talk There’s Plenty of Room at the Bottom…”.

Apparently, the English adhere to the principle of never saying what they think. If that is so, then everything the English say is different from what they think, which makes it easier to work out what they are thinking. Russians are perhaps more refined.  Sometimes they say what they think, sometimes they don’t, but always “in brackets”, creating distance. I prefer the Russian approach.

I am looking for something relevant under “na odwrót” (vice-versa/the reverse), “odwrotnie” (conversely) in the Great Dictionary of Polish and Foreign Quotations, but cannot find anything. The authors have not included the above mentioned Russian saying, nor have they found anything interesting on the subject in the Polish language. Poles do not seem to be great specialists in “reversing”: I have written about this in the miniseries “If Piłsudski…” on this blog. That is why they use foreigners for such work, like Minister “You Know Who”, who before our very eyes is reversing the meaning of the OFE (Open Pension Funds) for our future – Lord have mercy – pensions.    

Wiesław Żyznowski (tłum. George Lisowski)

 

 

 

Zapisany w: Bez kategorii.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*