III Piknik w Sierczy, 17 września 2011 (fot. A Krzeczkowska)

Sierczanie oraz goście z okolic dalszych i bliższych nie zawiedli i 17 września pojawili się, jak co roku od trzech lat, na Pikniku w Sierczy.

 

Miłośnicy kuchni polowej, pięknej pogody i Sierczy. Sierczańsi piknik ma już swoich stałych gości.

 

Pilnowanie grochówki to ciężka i odpowiedzialna praca.

 

Na grillu skwierczą kiełbaski, niektórzy szczęśliwcy doczekali się już, inni na razie rozkoszują się zapachem.

 

Pokaz jazdy konnej w wykonaniu jeżdżców OJK "Pony Sport" - zarówno jeżdżcy jak i konie pokazali sie z najlepszej strony.

 

Pani Basia czuwa nad pokazem.

 

Strażacy zostali bohaterami tego dnia, bynajmniej nie ze względu na dzielne stawianie czoła pożarom...

 

 

...ale ze względu na znakomite schłodzenie najmłodszych uczestników pikniku.

 

Niektórzy z pianą witali sie ostrożnie...

 

...inni jeszcze ostrożniej...

 

...a niektórzy poszli na całość.

 

 

Dlaczego tak szybko znikasz, piano?

 

Konkurs rysowania kredą na asfalcie odkrył mnóstwo młodych talentów, a jednym z ulubionych miejsc w Sierczy okazał sie.... budynek stacji paliw.

 

Niektórzy uczestnicy konkursu woleli pilnować swoich prac.

 

Konkurs wiedzy o Sierczy wzbudził ogromne emocje. Większość osób po początkowym: "Ale ja nic o Sierczy nie wiem" lub "Ja nie jestem stąd", żwawo ruszyła konfrontować pytania z wystawą i krótką historią wsi zawartą w opisach zdjęć.

 

Pani Iwona Olszewska z Teatru Groteska opowiedziała i pokazała jak animować lalki...

 

 

Każdy mógł przez chwilę spróbować swoich sił jako aktor-lalkarz.

 

Tradycyjnie już gościł u nas pan Darek z dmuchańcami...

 

...a pan Zbyszek ze słodkościami i furkoczącymi pod kolorowym parasolem zabawkami.

 

Ktoś powiedział, że piknik w Sierczy to takie pożeganie lata - więc bardzo miło było nam z Państwem żeganć w tym roku lato. Do zobaczenia za rok!