Bolesław (Wasyl) Bawolak: Łemkowskie wesele w Świątkowej Wielkiej

Fragment Rozdziału XXI: Ślub

Wspólna procesja

Końcowa ceremonia obrzędu ślubu to wspólna procesja przed obliczem Boga. Ten etap symbolizował drogę, którą wspólnie mieli kroczyć małżonkowie w stronę Królestwa Bożego. Brali w niej udział kapłan i nowożeńcy.

Młodzi podawali sobie prawe dłonie, a kapłan okrywał je stułą na znak nierozerwalności więzi małżeńskiej. Ksiądz chwytał prawe ręce młodej pary swoją prawą ręką, w lewej trzymał krzyż, i tak prowadził ich trzykrotnie po okręgu wokół tetrapodu w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Przed carskimi wrotami wszyscy schylali głowę. Chór śpiewał Wesel się Izajaszu, oto Dziewica poczęła i zrodziła syna Emanuela, Boga i człowieka.

Obrzęd procesyjnego oprowadzenia młodej pary miał wiele znaczeń. Chodziło m.in. o okazanie radości ze względu na sprawowany sakrament. Dotyczyła ona nie tylko młodych, lecz wszystkich zgromadzonych. Cerkiew cieszyła się i głośno poprzez śpiew wyrażała swoją radość z pojawienia się nowej rodziny.

Okrąg, po którym chodzono, oznaczał wieczność, a więc podążanie w ten sposób wskazuje na obietnicę wiecznej troski o małżonków i ich małżeństwo. Trzykrotne obejście procesji to symboliczne wychwalanie Trójcy Świętej. Procesyjne obejście to także symbol bycia jednością oraz tego, że Cerkiew przyjmuje młodych w poczet swoich rodzin. Tak jak w trakcie procesji, tak i w innych momentach swego życia młodzi małżonkowie powinni stanowić absolutną jedność. Świadczyć o tym powinny nie tylko obrączki noszone na palcu, lecz przede wszystkim ich wspólne harmonijne, zgodne i pełne wzajemnego zrozumienia życie.