Piękna i Rozbestwieni

Do małego, prowincjonalnego miasteczka – Wieliczki – przyjeżdża ze światowego Lwowa Jasia, młoda panienka z biednego, acz uczciwego domu. Przyjeżdża do pochodzącego z tych stron ukochanego, Adama Zygczyńskiego, syna wielickich aptekarzy. Tak zaczyna się drugi rozdział ksiażki Janiny Miczyńskiej Rozbestwieni. Dlaczego akurat drugi rozdział jest ważny? Z dwóch powodów: ponieważ wszystko, już nawet nie od pierwszego rozdziału, ale od samego tytułu, do niego zmierza i go zapowiada, a także dlatego, że z niego rozwijają się dalsze perypetie głównej bohaterki. Perypetie związane w dużym stopniu z Wieliczką i jej mieszkańcami. Zresztą tytułowi „Rozbestwieni” to po części mieszkańcy miasta i rodzina, w którą Jasia się wżenia, po części także wszyscy nieprzyjaźni jej ludzie, a spotyka ich w swojej życiowej peregrynacji tak wielu, że nie sposób nie uśmiechnąć się pod nosem, śledząc przygody dzielnej, dumnej, samotnej w swoim harcie ducha i obywatelskiej godności Jasi, wśród moralnych karłów, nieodpowiedzialnych, zdegenerowanych na przeróżne sposoby lub co najmniej pogrążonych w zgubnych oparach alkoholu, rozpusty i rozrzutności jednostkami. Oczywiście warstwy sentymentalno – obyczajowej w takim stopniu przesyconej negatywną wizją świata nie sposób oddzielić od chociażby warstwy opisowej, ale po długich staraniach ignorowania histerycznych zapędów autorki/ bohaterki (powieść jest fabularyzowaną autobiografią, autorka nieznacznie zmienia nazwiska niektórych postaci) wytrwały czytelnik może dokopać się do ciekawych obrazów małego, przedwojennego miasteczka – z jego towarzyską hierarchią, problemami lokalnej społeczności, wreszcie czystej obyczajówki, podobnej do tej zachowanej na nielicznych zdjęciach z tamtego okresu. I dla nich warto przeczytać książkę. Zwłaszcza rozdział drugi.
(AK)

Janina Miczyńska, Rozbestwieni, Caldra House Ltd., 23 Coleridge Street, Hove, Sussex.